Arrow Review: Home Invasion (sezon 1, odcinek 20)

Manu Bennett w Arrow

Podsumowując ostatni odcinek Strzałka - przeważnie szalona, ​​napędzana narkotykami podróż do szalonego miasta, która zasłużyła na dwutygodniową przerwę, która nastąpiła po niej - wspomniałem, że jesteśmy w fazie sezonu, w której luźne końce paska bocznego muszą zostać związane, a przygotowania do wielkiego finału mają zacząć. W tamtym czasie zakładałem, że przez te ostatnie cztery tygodnie odcinków serialowe, całoroczne fabuły zostaną ujawnione. Wydaje się, że potrzebowaliśmy jeszcze tygodnia, zanim przejdziemy do podatku od mosiądzu, bo po tych wszystkich wiosennych porządkach zakończonych Niedokończone sprawy , najnowszy odcinek Home Invasion, dotyczył nakrycia stołu na to, co ma nadejść. Biorąc pod uwagę sytuację po dzisiejszym wieczorze, a przyszły tydzień zapowiada się na wielki odcinek „Undertaking”, mam nadzieję, że mamy trzy tygodnie prawdziwej transakcji. Strzałka przed nami.



Co jest naprawdę świetne, ponieważ podczas gdy Home Invasion ciężko walczy o mocne zakończenie, dobra połowa odcinka przypomina, że ​​wszyscy moglibyśmy skorzystać z przerwy od przypadku tygodnia Strzałka . Nie chodzi o to, że sama fabuła jest wszystkim że nieciekawe: osiodłanie Laurel z nowo osieroconym synem pary głośnych świadków tworzy gotowy dramat, a dawny Anioł gwiazda J. August Richards dodaje dużo pizzazz do swojego ciężkiego, Mr. Blank. Richards jest naprawdę wspaniały i jest o wiele lepszym argumentem za powracającą rolą niż większość kanonicznych złoczyńców serialu (jednak jego odejście w policyjnej torbie na zwłoki sprawia, że ​​wydaje się to mało prawdopodobne), ale prawdziwym problemem jest to, że biznes-jako -zwykłe rzeczy potykają się przy tworzeniu wielu ważnych wypłat i głównych klifów, które są znacznie bardziej wciągające niż nagromadzenie odcinka.



Trudno jest określić, gdzie dokładnie fabuła Digg kontra Deadshot pasuje do reszty odcinka. Pomimo napiętego otwarcia przecięcia między dwoma wrogami pracującymi nad swoimi umiejętnościami (szczególnie podobały mi się skróty pokazujące pocisk snajperski w locie), podwójna rozgrywka D jest zawieszona na elipsie i znaku zapytania. Ich wielka bójka na klatce schodowej dowodzi, że Lawton wie, kim jest Diggle, więc jeśli już, to powinno dać mu większy powód do odłożenia potężnego ciernia byłego żołnierza sił specjalnych w jego boku. Ale tego nie robi, ponieważ serial nigdy by tego nie zrobił, więc Deadshot musi dać wymówkę, jak nie zabije Diggle'a, ponieważ nikt mu za to nie płaci.

Snajper z niecodziennym kodeksem postępowania? Nie jest to niespotykane, ale Deadshot powstrzymując się od szczegółów technicznych, wydaje się ignorować tę trójkę ludzi, których właśnie zastrzelił i zabił dwie minuty temu . Kontakt Diggle'a w ARGUS, Lila, zastawia pułapkę na Lawtona na tyle oczywistą, że nawet facet z jednym okiem może to zobaczyć, więc po co miałby zawracać sobie głowę zabijaniem kogokolwiek? Jego możliwy później dowiemy się, że zapłacono mu za zabicie agentów ARGUS, co uzasadnia jego małą zasadę, ale nic nie wskazuje na to w tym odcinku. Niestety, sama wielka strzelanina nie usprawiedliwia niespójności, ponieważ zostaje spartaczona w montażowni. Lilah ledwo porusza się po ziemi, zasłaniając się bokiem, sugeruje, że została postrzelona, ​​ale nie widzimy, żeby tak się stało, więc albo jest brakujące ujęcie POV (dosłownie) z Lawtona, albo Digg, który powalił Lilah na ziemię, był prawie śmiertelny.



Postawienie Digga w sytuacji, w której sam będzie walczył z Lawtonem, również stanowi pewien problem. Oliver musi zdecydować, czy dotrzymać słowa i pomóc Diggowi, czy też w ostatniej chwili zwolnić kaucję, aby schwytać skafandra, który uderzył sierotę, jest dobrym źródłem konfliktu. Ale czy on lub Felicity nie mogli przynajmniej dać Diggowi głowy? Tekst wystarczyłby (rów Srry 2, zły o 2 GTFO miasta. Gl, ttyl) i do diabła, Felicity mogłaby prawdopodobnie po prostu podłączyć do zestawu słuchawkowego ARGUS Digga, aby porozmawiać, gdyby chciała, ponieważ zhakowanie ich wysoce bezpiecznych serwerów nie zrobiło wydaje mi się to takie trudne. Są też takie rzeczy, jak Laurel, która ma chwilę złej broni, broniąc się strzelbą - po czym przypomina, że ​​to Laurel, więc oczywiście zacina broń - lub szalone (prawdopodobnie nielegalne) wiadomości mające na celu wprowadzenie Olivera do tygodniowy korporacyjny złoczyńca (który ma na imię Edward Rasmus, nawet brzmi zmęczony), który pozostawia Home Invasion prawie w gruzach w połowie drogi.

Kontynuuj czytanie na następnej stronie…