Recenzja 4 sezonu Black Mirror

Przegląd: Recenzja 4 sezonu Black Mirror
TELEWIZJA:
Edward Love

Zrecenzowany przez:
Ocena:
4.5
Na10 grudnia 2017 rOstatnio zmodyfikowany:10 grudnia 2017 r

Streszczenie:

Nie musisz być fanatykiem iPhone'a ani maniakiem Xboksa, aby pozwolić alchemii Czarnego Lustra obmyć cię. Sezon 4 to silny pokaz dookoła, oferujący jeden z najlepszych odcinków całej serii (USS Callister).

Więcej szczegółów Kliknij, aby powiększyć

Poza tym, jeśli mam jedną skargę dotyczącą serialu w przeszłości, jest nią to, że rozwiązanie poszczególnych odcinków nie zawsze odpowiadało jakości początkowej konfiguracji. Tutaj jednak zostało to naprawione. Crocodile, Arkangel, Hang the DJ, USS Callister, Metalhead i Black Museum w satysfakcjonujący sposób wystrzeliwują w sekwencji napisów końcowych. Szkoda tylko, że ta ostatnia wije się przez wiotkie 60 minut, aby się tam dostać. W końcu będziesz musiał poczekać do 29 grudnia, aby sprawdzić, czy się zgadzasz.



Niewykluczone, że Brooker nie może trwać wiecznie. Ile historii o niepokojach technologicznych możesz wymyślić, nawet jeśli, jak przyznaje Brooker, jesteś w ciągłym stanie paranoi na temat przyszłości? Ale dopóki to trwa, Czarne lustro to gratka dla telewizji i program, który Netflix powinien z dumą przypiąć do swojej strony głównej. To jeden z tych dramatów, które kończysz oglądać i udajesz się do swojego biurka, zdecydowany napisać coś w połowie tak dobrego, albo usiąść i pomyśleć: Dobry Boże, to sprytne. I nie, nie musisz być fanem iPhone'a ani maniakiem Xboksa, aby pozwolić sobie na to Czarne lustro Obmywa cię alchemia.



Recenzja 4 sezonu Black Mirror
Fantastyczny

Nie musisz być fanatykiem iPhone'a ani maniakiem Xboksa, aby pozwolić alchemii Czarnego Lustra obmyć cię. Sezon 4 to silny pokaz dookoła, oferujący jeden z najlepszych odcinków całej serii (USS Callister).