Rian Johnson ponownie broni zabicia Snoke'a w Star Wars: The Last Jedi Again

Pomimo imponującej sprzedaży kasowej i oszałamiającej 91% świeżej oceny w serwisie Rotten Tomatoes, Star Wars: The Last Jedi okazał się nie tylko jednym z najbardziej dzielących filmów w serii science-fantasy, ale prawdopodobnie jednym z najbardziej kontrowersyjnych filmów wyprodukowanych w tej dekadzie.

Chociaż wielu fanów to widzi Ostatni Jedi jako wywrotowy rozdział w stale ewoluującej serii, wypełnionej szokującymi zwrotami akcji i głęboko złożonymi postaciami, inni postrzegają to jako zdradę tego, co kochają najbardziej Gwiezdne Wojny po prostu kolejna ofiara nadmiernie postępowej kultury.



Dyskurs wokół kontynuacji okazał się tak gorący, że członkowie obsady usunęli swoje konta w mediach społecznościowych, petycje wezwały do ​​usunięcia filmu, a reżyser Rian Johnson otrzymał liczne groźby przeciwko jego życiu. W ciągu 17 miesięcy od Ostatni Jedi Po premierze rozmowy z fanami i krytykami filmu są jak zawsze ożywione.



W rzeczywistości niedawno Rian John musiał wejść na Twittera, aby ponownie bronić swojej decyzji o zabiciu Najwyższego Przywódcy Snoke'a w kulminacyjnym momencie filmu, pomimo tego, że serial szydził z niego jako największego zła trylogii Sequel:

Kliknij, aby powiększyć

Można z łatwością porównać śmierć Snoke'a Ostatni Jedi i śmierć cesarza Palpatine'a w Powrót Jedi : Obaj złoczyńcy są wystawieni jako najwięksi antagoniści ich trylogii Obie postacie są łatwo zabijane przez swoich bezpośrednich podwładnych po klimatycznej przemowie w sali tronowej i, jak wskazuje Johnson w powyższym tweecie, motywacje obu postaci są owiane tajemnicą, nawet po ich śmierci . W rzeczywistości imię Cesarza nie jest nawet wymienione w oryginalnej trylogii, ale fani nie mieli problemu z zaakceptowaniem jego wprowadzenia (z zupełnie nową mocą oświetlenia) w ostatnim filmie w tamtym czasie.

Chociaż krążą plotki, że Disney może planować odwołać nadchodzącą transmisję Johnsona Gwiezdne Wojny trylogii, te plotki wydają się bezpodstawne i zlokalizowane w określonej dziurze w Internecie, aktywnie kibicującej Johnsonowi niepowodzenia. W zeszłym tygodniu Disney ujawnił mnóstwo nowych dat premiery swoich największych serii, w tym trzech różnych nienazwanych Gwiezdne Wojny projekty filmowe. Chyba że planowana trylogia prowadzona przez Gra o tron showrunners David Benioff i D.B. Weiss strzela w krótkich odstępach czasu, można się założyć, że przynajmniej jeden z spin-offów Johnsona ma randkę.



Dopóki jednak nie dowiemy się więcej informacji na temat przyszłości serii, Star Wars: The Rise of Skywalker obiecuje podsumować wiele z największych pytań sagi, na które nie ma odpowiedzi Ostatni Jedi . Powrót Palpatine'a z grobu został już potwierdzony, ale czy prawdopodobnie zobaczymy również odrodzenie Snoke'a? Będziemy musieli poczekać do premiery filmu 20 grudnia, żeby się dowiedzieć.